piątek, 5 czerwca 2015

2# Węże: Poza gatunkami

Interakcje z ludźmi

Ugryzienie węża

Węże nie polują zazwyczaj na ludzi i większość z nich nie atakuje ludzi, a nawet unika z nimi kontaktu, chyba że zostanie zaskoczony, zaatakowany lub zraniony. Z wyjątkiem dużych dusicieli, niejadowite węże nie stanowią zagrożenia dla ludzi. Ugryzienie niejadowitych węży jest zwykle nieszkodliwe, ponieważ ich zęby są przeznaczone do chwytania i trzymania, a rzadziej do szarpania, czy powodowania głęboko kłutych ran. Chociaż istnieje możliwość zakażenia i uszkodzenia tkanek przez ugryzienie niejadowitego węża, jadowite węże stanowią znacznie większe zagrożenie dla ludzi.
Udokumentowane zgony będące następstwem ugryzienia węży są rzadkie. Ugryzienia węży jadowitych, jeśli nie okaże się śmiertelne, może spowodować konieczność amputacji całej kończyny lub jej części. Spośród około 725 gatunków węży jadowitych żyjących na Ziemi, tylko 250 jest w stanie zabić człowieka jednym ugryzieniem. W Australii średnio w roku tylko jedna osoba zostaje ugryziona. W Indiach w ciągu roku rejestrowanych jest 250 000 ukąszeń, z czego aż 50 000 kończy się śmiercią.
Leczenie ukąszenia węża jest tak różne, jak samo ukąszenie. Najbardziej rozpowszechnioną i skuteczną metodą jest podanie antytoksyny (surowicy) wykonanej z jadu węża. Niektóre antytoksyny są charakterystyczne dla danego gatunku, podczas gdy niektóre/inne [z nich] mogą być użyte w przypadku ukąszenia wielu gatunków. Przykładowo w Stanach Zjednoczonych wszystkie gatunki węży jadowitych należą do podrodziny grzechotnikowatych, z wyjątkiem węży koralowych zaliczanych do rodziny zdradnicowatych. Do produkcji surowicy, mieszanka jadów różnych gatunków grzechotników wstrzykiwana jest do ciała konia w coraz większych dawkach do momentu, gdy koń się na niego uodporni. Następnie z uodpornionego konia pobiera się krew, oddziela serum, oczyszcza je i poddaje liofilizacji (rozpuszczalnik jest usuwany w obniżonej temperaturze i pod zmniejszonym ciśnieniem. Umożliwia suszenie produktów nieodpornych na ogrzewanie). W ostatnim etapie jest rozcieńczane z jałową wodą i staje się surowicą. Z tego powodu ludzie, którzy mają alergię na konie są bardziej podatni na alergię na tak sporządzoną surowicę. Surowica na jad bardziej niebezpiecznych gatunków (takich grup jak mambytajpany, czy i kobry) jest robiona w podobny sposób w Indiach, Afryce Południowej i Australii, choć te surowice są charakterystyczne dla danego gatunku.

Zaklinanie węży

W niektórych częściach świata, zwłaszcza w Indiach, zaklinanie węży jest przydrożnym spektaklem odgrywanym przez zaklinacza.
W takim pokazie, zaklinacz posiada kosz, w którym znajduje się wąż, którego pozornie zaklina wygrywając melodie ze swojego fleto-podobnego instrumentu muzycznego, na które wąż odpowiada. Węże nie posiadają uszu zewnętrznych i choć mają uszy wewnętrzne, reagują na ruch fletu, a nie na dźwięk muzyki.
Indyjskie Prawo Ochrony Przyrody z 1972r. zabrania zaklinania węży ze względu na okrucieństwo wobec zwierząt. Inni zaklinacze węży prezentują także pokazy z wężami i mangustami, gdzie zwierzęta te pozornie ze sobą walczą; jakkolwiek nie są to częste przypadki - zarówno węże, jak i mangusty, mogą poważnie ucierpieć lub nawet zostać zabite. Zaklinanie węży jest w Indiach wymierającą profesją z powodu konkurencji współczesnych form rozrywki i praw ochrony środowiska zakazujących tę praktykę.

Odłów węży

Członkowie plemienia "Irulas" ze stanów Andhra Pradesh i Tamil Nadu w Indiach wyspecjalizowali się w polowaniach na węże w gorących, suchych lasach równinnych i praktykowali tę sztukę od pokoleń. Mają obszerną wiedzę w dziedzinie węży. Zazwyczaj łapią je za pomocą prostego kija. Wcześniej, plemiona te odławiały węże na potrzeby przemysłu skór. Po całkowitym zakazie nałożonym na ten przemysł w Indiach i nałożeniu ochrony wszystkich węży w Indyjskim Akcie Ochrony Przyrody z 1972 r., utworzyli oni rodzaj stowarzyszenia i wykorzystując doświadczenie odławiają węże w celu pobierania ich jadu, by następnie uwalniać je na łono natury/wolność po pobraniu czterech porcji jadu. Zebrany w ten sposób jad jest wykorzystywany do produkcji ratującej życie surowicy, innych produktów medycznych czy do badań biomedycznych. Plemię "Irulas" znane jest również z jedzenia niektórych węży, które złapią oraz jest bardzo przydatne w tępieniu szczurów w indyjskich wioskach.
Oprócz zaklinaczy węży, istnieją również profesjonalni łapacze węży. Współcześnie do odłowu węży angażuje się herpetologów używających długich lasek zakończonych w kształcie litery "V". Niektórzy z gospodarzy programów telewizyjnych, jak Bill HaastSteve IrwinJeff Corwin, czy Austin Stevens preferują chwytanie węży gołymi rękami.

Konsumpcja węży

Choć przez większość kultur nie uważana powszechnie za pozycję kulinarną, w niektórych z nich, konsumpcja węży jest akceptowalna, a nawet uważane są one za przysmak, ceniony między innymi za swoje domniemane farmaceutyczne możliwości ogrzewania serca. W kuchni kantońskiej zupa z węża jest spożywana przez lokalnych mieszkańców jesienią, na rozgrzanie ciała. Zachodnie cywilizacje dokumentują konsumpcję węży w ekstremalnych przypadkach głodu. Gotowane mięso grzechotnika stanowi wyjątek i jest powszechnie spożywane w środkowozachodnich stanach USA. W krajach azjatyckich, takich jak ChinyTajwanTajlandia,IndonezjaWietnam i Kambodża uważa się, że picie krwi węży - w szczególności kobry - powoduje wzrost potencji seksualnej. Krew jest spuszczana, kiedy kobra jest wciąż żywa - jeśli to możliwe i zwykle jest mieszana z jakąś formą trunku w celu poprawy smaku.
W niektórych krajach azjatyckich, wykorzystanie węży w alkoholu jest również akceptowalne. W takich przypadkach, całe ciało jednego lub kilku węży pozostawia się zanurzone w słoiku (lub innym naczyniu) z alkoholem. Ma to uczynić alkohol mocniejszym (jak również droższym). Jednym z tego przykładów jest wąż z gatunkuTrimeresurus flavoviridis (zwany również "habu") umieszczany niekiedy w napoju alkoholowym z japońskiej prefektury Okinawa - Awamori, znanym również jako "Habu Sake".
Wino z węży (蛇 酒) to napój alkoholowy produkowany przez zaparzanie całego węża w winie ryżowym lub alkoholu zbożowym. Po raz pierwszy napój ten odnotowano w Chinach podczas panowania Zachodniej Dynastii Zhou i był uważany za ważny środek leczniczy, a według tradycyjnej medycyny chińskiej miał moc ożywienia człowieka.
Praktykanci amerykańskich Zielonych Beretów uczą się łapać, zabijać i jeść węże podczas kursów survivalowych; przez ten zwyczaj nadano im przydomek "zjadaczy węży", od którego - jak można przypuszczać - wzięła się nazwa gry wideo "Metal Gear Solid 3: Snake Eater".

Węże jako zwierzęta domowe

W krajach zachodnich niektóre węże, szczególnie łagodne gatunki, takie jak pyton królewski (Python regius), czy wąż zbożowy (Elaphe guttata) trzymane są jako zwierzęta domowe. W celu zaspokojenia popytu rozwinął się przemysł hodowli węży. Węże wychowane w niewoli są uważane za mniej agresywne, niż osobniki złapane na wolności. Węże mogą być bardzo tanimi w utrzymaniu zwierzętami domowymi, zwłaszcza w porównaniu do bardziej tradycyjnych gatunków. Wymagają one minimalnej przestrzeni, bowiem większość popularnych gatunków nie przekracza 1,5 metra długości. Węże hodowane w domu mogą być karmione stosunkowo rzadko, zwykle raz na pięć do czternastu dni. Niektóre gatunki węży dożywają w odpowiednich warunkach ponad czterdziestu lat.

W kulturze

Egipt

historii Egiptu wąż zajmował szczególne miejsce z kobrą nilową zdobiącą koronę faraona w czasach starożytnych. Był czczony jako jedno z bóstw i był także wykorzystywany do złowrogich celów: zabójstwa oponenta i rytualnego samobójstwa (Kleopatra VII).

Mitologia grecko-rzymska

mitologii greckiej węże są często związane z zabójczymi i niebezpiecznymi przeciwnikami, ale to nie znaczy, że węże są symbolem zła; w istocie, węże są symbolem bóstw chtonicznych, w przybliżeniu tłumaczonymi jako "związane z ziemią". Dziewięciogłowa Hydra lernejska, którą pokonał Herakles i trzy Gorgony są dziećmi Gai, Matki-Ziemi. Jedna z Gorgon - Meduza, którą pokonał Perseusz, opisywana jest jako odrażające stworzenie z wężami zamiast włosów i mocą przemieniania mężczyzn w kamień spojrzeniem. Po jej zabiciu Perseusz oddał jej głowę Atenie, która przymocowała ją do swojej tarczy zwanej EgidąTytanisą także przedstawiani w sztuce z wężami zamiast nóg i stóp z tego samego powodu - są dziećmi Gai i Uranosa, a więc są oni związani z ziemią.
Postać węża wiązała się też z kultem Asklepiosa-Eskulapa.
Legendarny przekaz o założeniu Teb wspomina potwornego węża strzegącego źródła, z którego nowa osada miała pobierać wodę. W walce i zabiciu węża, wszyscy towarzysze założyciela Teb - Kadmosa - zginęli, co dało początek powiedzeniu "kadmosowe zwycięstwo", czyli zwycięstwo okupione własną zagładą.
Trzy symbole medyczne związane z wężami, będące nadal w powszechnym użyciu to: Kielich Higiei, symbolizujący farmację, kaduceusz (kerykejon) - znak pokoju i handlu oraz Laska Eskulapa - symbol medycyny.

Chrześcijaństwo

Starym Testamencie wąż jawi się jako zwierzę przebiegłe, symbol zła, pokusy (Rdz 3, 1-3). Dopiero Księga Mądrości, pisana po grecku w I w. p.n.e., utożsamia go być może z Szatanem (por. Mdr 2,24).

Indie

Indie są często nazywane krainą węży i są bogate w tradycje związane z wężami. Węże są czczone jako bogowie nawet dziś i wiele kobiet polewa mlekiem jamy węży (pomimo, że węże mają awersję do mleka). Kobra widoczna na szyi jednych z najważniejszych bóstw (dewówhinduizmu - Śiwy i Wisznu jest często przedstawiana jako śpiąca na siedmiogłowym wężu lub wewnątrz zwiniętego węża. W Indiach istnieje również kilka świątyń poświęconych wyłącznie kobrom, zwanych niekiedy "Nagraj"" (Król Węży) i wierzono, że węże są symbolami płodności. Istnieje hinduskie doroczne święto "Nagapańćami", podczas którego czci się węże i modli do nich.
W Indiach istnieje jeszcze inna mitologia o wężach. Węże, powszechnie znane w Hindi jako "Ichchhadhari", mogą mieć formę jakiejkolwiek żywej istoty, najczęściej jednak ludzką. Te mityczne węże posiadają cenny klejnot zwany "Mani", który jest bardziej lśniący niż diament. Istnieje wiele opowieści w Indiach o chciwych ludziach, którzy starają się posiąść ten klejnot i ostatecznie w ten sposób giną.
Uroboros jest symbolem związanym z wieloma różnymi religiami i obrzędami, uważany jest też jako symbol mający związki alchemią. Uroboros (lub urobor) jest przedstawiany jest jako wąż jedzący swój własny ogon, najczęściej w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara (od głowy do ogona) w kształcie okręgu, reprezentując cykl życia, śmierci i odrodzenia prowadzącego do nieśmiertelności.

Chiny

Wąż jest jednym z 12 niebianskich zwierząt zodiaku chińskiego w kalendarzu chińskim.

Peru

Wiele starożytnych peruwiańskich kultur oddawało cześć naturze. Większą rolę przypisywali zwierzętom i często przedstawiali węże w swojej sztuce.

czwartek, 4 czerwca 2015

Tydzień z wężami

Węże – podrząd gadów z rzędu łuskonośnych tzn. pokryte są łuskami. Charakteryzują się wydłużonym, beznogim ciałem i szczęką umożliwiającą niezwykle szerokie rozwarcie szczęk, a co za tym idzie połykanie ofiar w całości. Nie posiadają błony bębenkowej i ucha środkowego. Liczba kręgów, które mają (podobnie jak u waranów) dodatkowe powierzchnie stawowe, mogą osiągać liczbę 400.
Węże (jadowite i właściwe) mają tylko jedno (prawe) płuco (dusiciele mają dwa), wydłużoną wątrobęnerki ułożone jedna za drugą. Mają dobrze rozwinięty narząd węchu. Węże są grupą monofiletyczną. Rozmnażają się płciowo.
Do chwili obecnej opisano ponad 3000 gatunków węży. W bazie danych The Reptile Database, 18 stycznia 2009 figurowało 3149 gatunków.
Polsce występuje 5 gatunków:
  • gniewosz plamisty (Coronella austriaca)
  
  • wąż Eskulapa (Elaphe longissima)
  
  • zaskroniec zwyczajny (Natrix natrix)
  
  • zaskroniec rybołów (Natrix tesselata)
   
  • żmija zygzakowata (Vipera berus)
  
Węże są mięsożerne. Połykają ofiary w całości, mimo że często wielokrotnie są one większe od samego węża. Połykanie polega na nasuwaniu się węża na swoją ofiarę. Jest to możliwe dzięki bardzo ruchliwej trzewioczaszce oraz specyficznemu ułożeniu podskórnych naczyń krwionośnych, które tworzą sieć zmieniających kształt rombów.
Wśród węży występują gatunki jadowite. Szacuje się, że stanowią one od 10-25% wszystkich gatunków węży. Różnice w szacunkach pochodzą stąd, że niektóre węże uważa się za tzw. warunkowo jadowite (zęby jadowe położone w tyle szczęki, płytkie ukąszenie nie wprowadza więc jadu). Jad węży wytwarzany jest w specjalnym gruczole jadowym i spływa do ostrych zębów jadowych, którymi zwierzę uśmierca ofiarę.
Dział zoologii zajmujący się wężami to ofiologia.

Występowanie

Istnieje ponad 3000 gatunków węży, rozprzestrzenionych na półkuli północnej aż po koło podbiegunowe w Skandynawii i na półkuli południowej po Australię i Tasmanię. Węże występują na wszystkich zamieszkanych kontynentach, zarówno w morzu, jak i na wysokości 4900 m w Himalajach w Azji. Istnieje wiele wysp, na których węże w ogóle nie występują, takich jak IrlandiaIslandia, czy Nowa Zelandia (chociaż w wodach przybrzeżnych Nowej Zelandii sporadycznie pojawiają się pęz dwubarwny i wiosłogon żmijowaty)

Rodziny

Rodziny węży grupowane są w dwóch infrarzędach: Scolecophidia i Alethinophidia. Niekiedy z rodziny zdradnicowatych wydziela się osobną rodzinę węży morskich (Hydrophiidae), a z rodziny żmijowatych (Viperidae) wydzielana jest rodzina grzechotnikowatych (Crotalidae). Połozowate w tradycyjnym rozumieniu najprawdopodobniej są parafiletyczne, gdyż należą do nich przodkowie zdradnicowatych i żmijowatych, lecz nie same rodziny Elapidae i Viperidae; z tego powodu część autorów proponuje podnieść niektóre podrodziny Colubridae do rangi odrębnych rodzin. Także Tropidophiidae w tradycyjnym rozumieniu mogą być parafiletyczne; niektóre analizy wskazują, że rodzaje Ungaliophis i Exiliboa nie są blisko spokrewnione z rodzajami Tropidophis i Trachyboa, lecz należą do dusicielowatych lub tworzą odrębną rodzinę Ungaliophiidae.
źródło: pl.wikipedia.org

Co noc pokonujesz 16 mln km

Myślisz, że całą noc spędziłeś w tym samym miejscu? Nie! Czy pracujesz, czy śpisz, cały czas ze swoim statkiem kosmicznym Ziemią mkniesz w kierunku konstelacji Lwa. Co 12 minut pokonujesz odległość jak z Ziemi do Księżyca. Co cię czeka w tej podróży?

Prawo powszechnego ciążenia zawiera poważny feler. Jego odkrywca Izaak Newton dobrze zdawał sobie z niego sprawę. Grawitacja jest siłą przyciągającą i wszechobecną, nie można nigdzie od niej uciec ani się przed nią skryć. W efekcie jednak nie da się tak rozmieścić ciał niebieskich - planet i gwiazd - żeby ich układ był stabilny. Zawsze będą ciążyły ku sobie i prędzej czy później pospadają na siebie. Jedynym sposobem na uniknięcie takiej katastrofy jest wprawienie ich w ruch - wieczna ucieczka, kosmiczna podróż bez końca i bez przystanku.

Ta zasada dotyczy wszelkich skupisk materii - gwiazd, układów planetarnych, galaktyk i układów galaktyk. Muszą wirować i krążyć wokół siebie, jeśli nie chcą spaść na siebie i sczepić się w katastrofalnej kolizji. Każde potknięcie, najmniejsza utrata energii oznacza zacieśnianie orbit i coraz bliższy koniec.


Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,145452,18033078,Co_noc_pokonujesz_16_mln_km.html#ixzz3c7UI8mk2

Krytycznie zagrożony gatunek ucieka się do fakultatywnego dzieworództwa

Krytycznie zagrożona wyginięciem ryba - piła drobnozębna (Pristis pectinata) - rozmnaża się na wolności na drodze fakultatywnego dzieworództwa.
Choć zjawisko występuje u różnych trzymanych w niewoli kręgowców, w tym ptaków, gadów i rekinów, dotąd nie obserwowano go u żadnego dzikiego taksonu. Autorzy publikacji z pisma Cell Biology wspominają tylko o odkrytych ostatnio samicach mokasyna miedziogłowca i błotnego, które były w ciąży z płodami powstałymi w wyniku dzieworództwa. Nie wiadomo jednak, czy ciąże zostały donoszone, a młode okazały się zdolne do życia.
Specjaliści sądzą, że partenogenezę pił drobnozębych mogła wyzwolić kurczącą się liczebność populacji. Obecnie P. pectinata występuje wyłącznie na południu Florydy.
Między 2004 a 2013 r. naukowcy zbadali, oznakowali i wypuścili w rejonie rzek Caloosahatchee i Peace oraz Ten Thousand Islands 190 osobników o długości całkowitej mieszczącej się w granicach 67,1 cm-3,81 m.
Przeprowadziliśmy rutynowe badanie DNA pił z regionu, by zobaczyć, czy przez małą liczebność populacji krzyżują się ze sobą spokrewnione osobniki. Analiza genotypowa pokazała jednak coś jeszcze bardziej zaskakującego: rozmnażanie bez udziału samców [markery ze znaczną zwykle zmiennością okazały się bowiem homozygotyczne] - opowiada Andrew Fields, doktorant ze Stony Brook University.
Naukowcy z 3 instytucji - Stony Brook University, Florida Fish and Wildlife Conservation Commission i The Field Museum - stwierdzili, że wynikiem dzieworództwa może być ok. 3% pił drobnozębnych z florydzkiego estuarium.
Generalne przekonanie było takie, że dzieworództwo kręgowców [uznawane za wchłonięcie przez niezapłodnione jajo niemal identycznego genetycznie ciałka kierunkowego] to ciekawostka, która zwykle nie prowadzi do narodzin zdolnego do życia potomstwa - podkreśla dr Gregg Poulakis. Tymczasem siedem z badanych przez nas ryb partenogenetycznych odznaczało się idealnym zdrowiem i miało rozmiary typowe dla wieku. Zakładając, że takie piły osiągają dojrzałość i rozmnażają się, oznacza to, że dzieworództwo nie jest reprodukcyjnym ślepym zaułkiem.
Teraz biolodzy zachęcają naukowców, którzy prowadzą podobne badania na innych zwierzętach, by zajrzeli do swoich baz danych DNA i poszukali ukrytych osobników partenogenetycznych z dzikich populacji. To mogłoby zweryfikować podręczniki biologii. Okazjonalna partenogeneza może być bardziej rutynowa niż wcześniej sądzono - uważa dr Kevin Feldheim.
Niewykluczone, że partenogeneza włącza się u dzikich kręgowców, gdy populacja jest tak mała, że osobniki mają problem z odnalezieniem się [w sezonie rozrodczym] - podsumowuje Fields.

Szympansy rozumieją koncepcję gotowania


Szympansy dzielą z ludźmi zdolności poznawcze konieczne do opanowania sztuki gotowania. Oznacza to, że nasz wspólny przodek przekazał je zarówno małpom, jak i ludziom.
Zastanawiając się, kiedy ludzie nauczyli się gotować, dr Alexandra Rosati z Uniwersytetu Yale i prof. Felix Warneken z Uniwersytetu Hardvarda odwołali się do naszego najbliższego krewnego od czasu, kiedy wspólny przodek dał początek dwóm liniom ewolucyjnym ok. 13 mln lat temu.
Na łamach pisma Proceedings B of the Royal Society Amerykanie opisali serię 9 eksperymentów. Wszystkie przeprowadzono na 12 urodzonych na wolności szympansach, które trafiły do rezerwatu Tchimpounga w Kongu.
Na początku biolodzy umieścili w gorącym garnku plasterek batata. Później dawali szympansom do wyboru ugotowany kawałek oraz surowy plaster. Okazało się, że w większości przypadków małpy wolały ugotowane jedzenie.
W dalszej kolejności prymatolodzy chcieli sprawdzić, czy zwierzęta rozumieją, na jakiej zasadzie zachodzi transformacja pokarmu. Posłużyli się więc symulatorem urządzenia do gotowania - plastikowym pojemnikiem z fałszywym dnem, pod którym znajdował się kawałek ugotowanego ziemniaka. Wkładano do niego kawałek surowego batata, przykrywano i na oczach szympansów wstrząsano. Potem ze skrytki wyjmowano ugotowane jedzenie. Rosati i Warneken mieli też łatwe do odróżnienia pojemniki, które po wstrząśnięciu nie zapewniały gotowanych ziemniaków. Gdy po demonstracji szympansy mogły wybrać między dwoma rodzajami pojemników, częściej wybierały urządzenie do gotowania.
W kolejnym eksperymencie w jednym z końców wybiegu szympansom oferowano kawałek surowego batata. Małpy mogły zacząć od razu jeść lub przejść ok. 4 m na drugi z końców, aby "ugotować" ziemniaka w jednym z urządzeń. Kiedy jeden z szympansów zrobił to po raz pierwszy, byłam zdumiona. W ogóle tego nie przewidziałam. Po tym przypadku myśleliśmy, że mamy do czynienia z małpim geniuszem, jednak potem podobnie postąpiła circa połowa badanych zwierząt.
Kiedy Amerykanie dali szympansom surową marchewkę, to choć procesu "gotowania" nie pokazywano im na tym warzywie, próbowały je umieszczać w specjalnym urządzeniu. Gdy małpom przekazywano surowego batata i drewienko, w pojemniku umieszczały tylko jedzenie.
Mimo że szympansy nie opanowały ognia, nie dzielą się pokarmem, a ich dieta różni się od naszej, dysponują podstawowym repertuarem poznawczym potrzebnym do gotowania.
Dowody, że źródłem tych zdolności jest wspólny przodek, mogą pomóc w ustaleniu, kiedy ludzie opanowali ogień. Dominująca teoria głosi, że hominidy najpierw wykorzystywały ogień do obrony i ogrzewania, a dopiero później do gotowania, Rosati i Warneken sądzą jednak, że gotowanie mogło stanowić zachętę, a nie konsekwencję opanowania ognia. Dowody z naszych badań poznawczych sugerują, że nawet przed opanowaniem ognia hominidy rozumiały związane z nim korzyści [...] - podsumowuje Rosati.
 Źródło: ABC News

Gronkowce mogą wywoływać cukrzycę typu 2.

estherase, licencja CC
Nowe studium naukowców z Uniwersytetu Iowy sugeruje, że bakterie mogą wywoływać cukrzycę typu 2.
Zespół prof. Patricka Schlieverta odkrył, że przedłużone wystawienie na oddziaływanie toksyny wytwarzanej przez gronkowca złocistego (Staphylococcus aureus) powoduje, że u królików rozwijają się objawy cukrzycy typu 2., w tym insulinooporność, nietolerancja glukozy i układowe zapalenie.
Zasadniczo za pomocą chronicznej ekspozycji na superantygen [enterotoksynę] gronkowca odtworzyliśmy u królików cukrzycę typu 2.
Warto przypomnieć, że otyłość, znany czynnik ryzyka cukrzycy typu 2., zmienia mikrobiom. Odkryliśmy, że tyjąc, ludzie stają się coraz bardziej podatni na kolonizację gronkowcami [...], zaś osoby skolonizowane gronkowcami są przewlekle wystawione na oddziaływanie superantygenów.
W ramach wcześniejszych studiów Schlievert zademonstrował, że superantygeny gronkowców zaburzają działanie układu odpornościowego i odpowiadają za zespół wstrząsu toksycznego, sepsę czy zapalenie wsierdzia.
Najnowsze badanie, którego wyniki ukazały się w piśmie mBio, demonstruje, że wywołując stan zapalny, superantygeny oddziałują na komórki tłuszczowe i układ odpornościowy, zaś stan zapalny prowadzi do insulinooporności oraz innych objawów typowych dla cukrzycy typu 2.
Zbadawszy skórę 4 pacjentów z cukrzycą, Amerykanie oszacowali, że ekspozycja u mocno skolonizowanych osób jest proporcjonalna do dawek superantygenów, jakie wywołały cukrzycę u królików.
Wyniki uzyskane przez zespół sugerują antycukrzycowy potencjał terapii wymierzonych w eliminowanie gronkowców lub neutralizowanie ich enterotoksyn. Obecnie trwają testy żelu z zabijającym gronkowce monolaurynianem glicerolu. Ekipa chce sprawdzić, czy doprowadzi to do obniżenia poziomu glukozy u osób ze stanem przedcukrzycowym.
 Źródło: University of Iowa Health Care

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Soczewki zmieniają mikrobiom oka

Soczewki kontaktowe zmieniają mikrobiom, co może wyjaśniać częstsze infekcje rogówki i spojówek u ich użytkowników.
Naukowcy z Centrum Medycznego NYU Langone zaobserwowali, że mikrobiom oka ludzi, którzy codziennie używają soczewek, bardziej przypomina florę występującą na skórze powieki niż w oczach osób nieużywających soczewek.
Amerykanie ustalili, że u 9 badanych użytkowników soczewek różnorodność bakterii na spojówce była większa niż na skórze bezpośrednio pod okiem. Występowało też na niej 3-krotnie więcej bakterii z rodzajów Methylobacterium, Lactobacillus, Acinetobacter i Pseudomonas niż u 11 kobiet i mężczyzn nienoszących soczewek.
Gdy dane przedstawiono w postaci wykresu, okazało się, że skład mikrobiomu oka użytkowników soczewek bardziej przypominał mikroflorę ich skóry niż oka osób nienoszących soczewek.
Nasze badanie jasno pokazuje, że wkładanie ciała obcego, takiego jak soczewka, do oka nie jest neutralnym aktem. Mamy nadzieję, że przyszłe studia pokażą, czy zmiany w mikrobiomie oka użytkowników soczewek są skutkiem dotykania palcami, czy raczej wpływu ciśnienia wywieranego przez soczewkę na układ odpornościowy w oku, co decyduje o tym, jakie bakterie zostaną wytłumione, a jakie będą się mieć dobrze - podkreśla dr Maria Gloria Dominguez-Bello.
Od wprowadzenia miękkich soczewek kontaktowych w latach 70. XX w. odnotowano wzrost częstości występowania owrzodzenia rogówki. Odpowiedzialne za to organizmy należą do rodzaju Pseudomonas. Nasze badanie pokazuje, że skoro bakterie wydają się pochodzić ze skóry, większą uwagę powinno się poświęcić powiekom i higienie rąk [...] - dodaje prof. Jack Dodick.
W ramach studium naukowcy pobrali liczne wymazy z różnych części oka, w tym spojówki, a także ze skóry tuż pod okiem. Zarówno wymazy, jak i soczewki poddano testom genetycznym.
Na spojówce użytkowników soczewek znaleziono 5.245 unikatowych szczepów i podtypów bakterii, a u osób nieużywających soczewek 5.592 szczepy. Na skórze tych pierwszych zidentyfikowano 2.133 szczepy i podtypy bakterii, a u tych drugich 3.849 szczepów.
Co zaskakujące, to na spojówce ludzi nienoszących soczewek odkryto więcej gronkowców (Staphylococcus), które powodują infekcje oka i są bardziej rozpowszechnione na skórze. Na razie naukowcy nie potrafią wyjaśnić tego zjawiska.
 Źródło: Science Daily

Popularne posty